Kolce sprawiedliwości

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Co dalej z Kaktusem oraz fragment Wspólnymi siłami - ciastka z wróżbą, krew dziewicy i duże członki

Pewne rzeczy muszą zostać wyjaśnione. Serio – nie wiem, co dalej zrobić z Kaktusem. Imo moje żarty są suche jak pięty Cejrowskiego. Po prostu się  wypaliłam, zmienił mi się humor na bardziej gimbusiarski – nazwijcie to, jak chcecie. :P
Myślałam nad przyszłością tego blogaska. Zawiesić? Zamknąć? Przerobić na coś innego? Myślałam o pisaniu czegoś w rodzaju artykułów, felietonów na temat tego jak nie pisać/jak nie robić szablonów/jak nie komciać, przy okazji wskazując jakieś mocno słabe przykłady z Internetów (ale nie wiem, czy to nie byłoby nie na miejscu, bo wiecie, to już trochę linczowanie... chociaż z drugiej strony - czym to się tak właściwie różni od standardowej analizy? Długością. I tyle).
Co do samych analiz: wiecie, właściwie analizy tracą swój sens w pewien sposób, kiedy nie ma lolkontentu. Bo, nie oszukujmy się, część ocenialni wyrobiła się na tyle, że nie piszą rzeczy śmiesznych. Częściej (jeśli już) piszą debilizmy. W dodatku szkodliwe debilizmy, których nijak obśmiać się nie da (za to można się załamać). No i jakby nie patrzeć misją analizy jest wytykanie głupot, ale bez elementu komicznego mocno tracą.
Mogłabym iść na kompromis, czasem pisać analizy, czasem felietony/artykuły, może poruszać tematy, które interesowałyby czytelników. Z jednej strony nie chcę porzucać Kaktusa, z drugiej nie mam pojęcia, co z nim zrobić. It's up to you. ;P

Edit: przy okazji zajrzyjcie do kaktusowych smaczków, pojawiły się nowe słowa kluczowe, po których ludzie trafiali na kaktusa. :'D

Żeby nie było, że ściemniam, macie zajawkę tego, co pisałam, to naprawdę, obiektywnie i bez użalania się nad sobą, w moim odczuciu jest po prostu słabe:


[18] ocena bloga: wypalona-gwiazda.blogspot.com


Skoiastel, wybacz, jak cię lubię, tak... nope, po prostu nope.



Noc. Włączyłam już sprzęt i z poczekalni przeszłam na pierwszego bloga z mojej kolejki.
Aha, wspaniale. Istotne to jak fakt, że w niektórych serach są dziury. 

Nie przyświeca mi pełnia księżyca, ale rytualny papieros przed oceną być musi, więc wychodzę na balkon z kubeczkiem małej czarnej i zielonymi Vogue'ami.
Wstęp do klasycznego lolopka? Niet. To ocenka. A rytualne picie krwi dziewicy było? Ja bez tego kaktusa nie piszę. A i wspaniale, że stać cię na Vouge'i. Internet, papież oraz studencka margaryna są z ciebie dumni.

Właściwie cały ten pięcioakapitowy wstęp można by bez wyrzutów zasypać toną gruzu i udać, że nie istnieje. Ewentualnie zostawić tam samo info, że adres się podoba.
Albo nie.
Po co oceniać czyjś adres?
3/4 ciekawych i tak jest zajętych.
Tak. Jestem wymagająca. Tak. Adres mi się podoba. Nie ukrywam, że pokładam w tym blogu duże nadzieje. Tymczasem gwiazd widocznych na niebie, o zgrozo, brak.
Związek przyczynowo-skutkowy: error 404, nie znaleziono.

Wszędzie tylko te nieporadne chmurzyska, dryfujące jakby na złość. Kurcze, a chciałam zobaczyć gwiazdkę z nieba zanim zmierzę się z nieuniknionym. Miało być subtelnie, a wyszło jak zwykle.
Ja bym chciała dostać milion złotych przed napisaniem kolejnego kaktusa. Ale nie można mieć wszystkiego.

Zerknijmy na moment do ramki z aktualnościami:
Człony Wspólnymi Siłami

pisz literami wielkimi

ku uciesze Skoi, bo lubi duże członki.
WS – twoje codzienne źródło gimbożartów!
Tekst osobisty, emocjonalny, ale mało konkretny. Nie wiem, co się stało z Twoim zwierzakiem. Czy miałaś alergię, czy kicia odeszła, czy została komuś oddana – prawdopodobnie coś w ten deseń, ale nie podałaś głównego powodu. Opisujesz sytuację, w której uratowała Ci nawet życie i jesteś jej za to bardzo wdzięczna, więc skoro poruszasz taki temat i mówisz A, musisz także powiedzieć B.
Zawsze myślałam, że blogowe pamiętniczki mają do siebie to, że to autor wybiera, czym podzieli się z czytelnikami, a czym nie. Hmmm...



[2] ocena bloga: hogwarts-memories.blogspot.com



Niby nie ocenia się książki po okładce, ale skoro Twój szablon wyróżnia się takimi detalami jak favikona, kursor czy magiczny (absolutnie dopasowany do tematyki) efekt przejścia w zakładkę – natychmiast pojawiła się w mojej głowie myśl, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż tekst okaże się jota w jotę przemyślany i dopieszczony
Tak. Na pewno. Kursor i favikona wyznacznikiem dobrego opka. Zapiszcie to gdzieś, a potem walcie na WS drzwiami i oknami.
Ogromnym plusem są zdjęcia bohaterów na tle od razu informującym czytelnika, do jakiego domu należą wymienieni uczniowie Hogwartu. 
Czyli klasyczna opkowa strona "bohaterowie" z fociami aktorów itp.
Nie no. Fajnie. Ja tam podstronę z fociami uważam raczej za porażkę twórczą autora.

Mądrość życiowa na dziś:
Czym są mieszane uczucia? Kiedy czytasz rozdział, a on się kończy.
Już od jutra w każdym ciasteczku z wróżbą.



[3] ocena bloga: malpek-pisze.blogspot.com


Ten fragment trochę mnie zastanawia. Szlachcic, którego nie stać na kawę? Musiał być przecież zamożny. 
Waćpanna o gołocie widać nie słyszała.
Wiem też, czym (a może raczej kim) jest południca i jakie zadanie postawiono przed naszym bohaterem. Zastanawiam się tylko, jaką rolę w tym wszystkim ma Cebula.
Virtuti Cebulari


No jak to? Jak jest szlachta, to musi być i Cebula, nie? Order Virtuti Cebulari. Nie słyszałaś?


„– Pożrę wasze dusze! – krzyknął nieco teatralnie Tristis, wyciągając przed siebie ręce i rozczapierzając palce."— Rozbawiłeś mnie tym.I rozbawiłeś mnie także fragmentem z babą. Cieszę się, że nie unikasz takich zabawnych wstawek.

No faktycznie, humor na poziomie Familiady.
Chłopi zachowują się jak chłopi, baby jak baby i tak ma być.
NIEPRAWDA. MAMY DŻĘDER!!!!!!!11111oneoneeleven

[5] ocena bloga: letters-to-sherlock.blogspot.com

Mam nadzieję, że treść będzie zrozumiała również dla czytelników, którzy nie mieli styczności z owym wieloodcinkowym przybytkiem
Za sjp.pl:
przybytek1. zwiększenie się ilości czegoś; przyrost, wzrost;2. miejsce uprawiania nauki lub sztuki;3. w religii: miejsce przebywania bóstwa lub jego kultu; świątynia, kościół;4. miejsce schronienia lub siedlisko czegoś;5. potocznie: ubikacja

Odczuwam swojego rodzaju dysonans poznawczy.

A teraz uwaga:




Błękitna kolorystyka. Tak.



 Na pierwszy ogień idą jednopartówki.
Jednoczęściówki i one-shoty są zbyt mainsteramowe. Ponglish górą!
Ale oczywiście Elektrownia (tak, tak! To jej ocenka!) i tak powie wam, żeście hipokryci... Nie, czekajcie, ja wiem, ja wiem!
młodzieszofy styl jest potstempny!!!!1



Niby takie nic, takie wtrącenie o mężczyźnie siedzącym we własnym fotelu i oglądającym głupawy filmik – czyli coś, co większość przedstawicieli płci męskiej robi codziennie.
Badania, których nie ma, to potwierdzają.


Następny rozdział trzyma się w klimatach mojego ulubionego.
Ulubionego ciastka, oczywiście.
Z wróżbą.


Największym plusem tego opowiadania jest końcówka, z filmem nagranym przez Johna. Widać w nim kod mężczyzn, ich wzajemnie porozumienie, nawet gdy istnieją niedomówienia.
Żeby jakaś dziewczyna przypadkiem nie zrozumiała.
A co ja się będę produkować, tam już poszła fala lolkontentu w komciach, jak ktoś ma ochotę, może zajrzeć.

[6] ocena bloga: dlugotrwale.blogspot.com



 Kolorystyka na wzór flagi Polski (albo Monako) jest bardzo przyjemna dla oka.
Albo flagi Danii.
Szwajcarii.
Lub Japonii.


Czerwień ponętna i seksowna, a biel czytelna. 
Masz czerwonego bloga? Jest ponętny.
Co w takim razie oznacza zieleń?
smutny pokerfejs

Chyba nie chcę wiedzieć.
[7] ocena bloga: black-redstart.blogspot.com

Pod prologiem zaznaczyłaś (jeśli ktoś jakimś cudem by się wcześniej nie zorientował), że Twoje opowiadanie krąży wokół tematyki Dramione. Dlaczego więc, u licha, cały prolog poświęciłaś osobie Severusa Snape'a? 
No nie wiem... hm, zaraz. Bo mogła?


Czcionka w rozdziale trzecim to już chyba jakiś zamach na moje oczy. Starą poczciwą Verdanę jeszcze JAKOŚ przeżyję,
A MOGŁA ZABIĆ.

186 komentarzy:

  1. Jeżu kolczasty, żyjesz :')

    OdpowiedzUsuń
  2. Jebłam :D no po prostu miodzio. Tylko szkoda, że na pół gwizdka.
    *moje ulubione powiedzenie zaraz po dużych członach*. Swoją drogą uwaga o wielkich literkach WS ma swoje korzenie w zupełnym przypadku i głównie bawi tylko osoby wtajemniczone, noale.
    W sumie fakt, te pierwsze oceny mi nie szły. Ale to i tak dobrze, że nie wygrzebałaś materiału z Shiby, bo tam dopiero tworzyłam ocenkowe gwałty. Tych nowszych nie skomentowałaś i właściwie nie wiem, czy to mój progres, czy twoje zmęczenie materiału. Mogłaś też poczekać na nową ocenę, która się pisze, bo coś czuję, że to ona właśnie mogłaby być powodem twojego wena. A może jeszcze będzie? Hoho, kto wie.
    Ale, kurczaczki, mam mieszane uczucia. Bo niby cieszę się. Tag. Czekałam na Kaktusa długo i po cichu liczyłam, że dotknie WS, bo przy tym i śmiechnąć można, i się czegoś nauczyć. Tylko szkoda, że nie wydoiłaś tej krowy do końca. Wiem, co pisałam w ocenach. Wiem też, jakie gafy popełnia reszta ekipy. Nawet kilka gównoburz się na WS rozpętało. I wiem, że można z tego wyciągnąć dużo, po prostu dużo więcej. Mam takie wrażenie, że po prostu ci się już nie chciało i opublikowałaś ten materiał tak z dupy, byle już wrzucić i mieć z głowy.
    No i chaos. Wszechobecny chaos. Po sześciopaku Demona Żądzy, który poukładałaś sobie od A do Z i czuć, że tam dałaś z siebie naprawdę dużo, tutaj tak powrzucałaś randomowo fragmenciki.
    Trochę mnie to zawiodło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, po co publikować publicznie coś, co bawi tylko osoby wtajemniczone. Dla mnie zakładka Wspominki jest żenująca niemal po całości.
      Przecież Den napisała we wstępie, czemu tak ;P.

      Usuń
    2. Czyli nie jestem jedyną osobą, która wspominki uznaje za żenujące :p

      Usuń
    3. Zazdrościcie mi drzewka. Przejrzałem was! xD

      Usuń
    4. "Mogłaś też poczekać na nową ocenę, która się pisze, bo coś czuję, że to ona właśnie mogłaby być powodem twojego wena. " jednego nie rozumiem, wiesz, że piszesz debilizmy, ale i tak to robisz. wtf, gdzie sens, gdzie logika?

      Pozdrawiam z arcynudnych zajęć wybranych zagadnień kultury zakonu krzyżackiego... :c

      Usuń
    5. Aha, tak w ogóle widziałam tę sytuację, na kanwie której powstało błyskotliwe stwierdzenie o dużych członkach i wciąż mnie nie bawi :P. Tak samo jak prawie cała reszta wspominek oraz rozmów na szałcie. Więc wtajemniczenie (może sekrety krąg od razu?) niewiele ma tu do rzeczy.

      Usuń
    6. Sekretny, sorki, autokorekta.

      Usuń
    7. Leleth zawsze tak ponad wszystkimi, Leleth i jej wysublimowane poczucie humoru, Leleth i cała ta piaskownica, którą oblewa ciepłym moczem. Nie wiem jak dziewczyny z WS mogą żyć, wiedząc, że wszystko, co z nimi związane, Leleth, Zbawiciel blogosfery, uważa za żenujące.

      Usuń
    8. Słaby troll jest słaby.

      Usuń
    9. Ojejku, ktoś ma o mnie ból dupci? :D Dawno nie było.
      Anonimku, proszę o wskazanie mi, gdzie:
      a) piszę, że uważam WSZYSTKO związane z WS za żenujące,
      b) uważam, że moje zdanie wpływa wstrząsająco na czyjeś życie.

      Usuń
    10. :D zawsze na propsie, Lel. Wiesz o tym.

      Usuń
    11. Hejterem jest się do końca życia, nie wiedziałaś? Ja ciągle słyszę, że uważam siem za sóper pisargem, mimo że nigdzie o tym nie piszę. Ale się uważam i koniec. Z Internetem się nie dyskutuje. No i cóż mogłam zrobić, jak nie uważać się za dobrą pisarkę, hm? xD Tak samo jest z twoim hejtem w sieci. Internet zawsze ma rację.

      Usuń
    12. Żarty o członkach bawią głównie gimnazjalistów.

      Usuń
    13. Wspaniale, cieszę się.

      Usuń
    14. Gimbohumor jest stylem życia, ej.

      Usuń
    15. Nie z radości gimnazjalistów ani hejterów, tylko propsów :P.

      Den, obawiam się, że ja nie mogę mieć takich złudzeń, najwięcej wyświetleń nabija mi blogasek, na którym pokazuję, jak gram w Simsy familią Voldemorta.

      Usuń
    16. Anonimowy11 stycznia 2016 15:06
      Słońce, życia chyba nie znasz.

      Usuń
    17. Widocznie jesteś dobra w graniu w Simsy, mój blogasek z simrodziną Snape'a nie nabija tylu wyświetleń, opka też mi nie komciają... Tylko kaktus jakoś przędzie, mimo że nawet właściwie go nie piszę. xD

      Usuń
    18. Masz rację, powinienem napisać gimbazę - to nie wiek, tylko stan umysłu.

      Usuń
    19. Jestem dobra w graniu w Simsy, borze, w końcu rzecz, z której mogę być dumna w życiu.

      Usuń
    20. Wpisz sobie do CV xD XD xD

      Usuń
    21. Nawet ja czytam twojego blogaska o Simsach. :D (twojego, Denko, też).

      Usuń
    22. Nawet? :D
      Och, ach, dziękuję, zawsze mi miło poznawać utajnionych czytelników :D.

      Usuń
    23. Ej, ja też kojarzę simblogasaka z rodziną Voldzia! <3

      Usuń
    24. Lol, widzisz, jakie fejmy zbierasz? xD

      Usuń
    25. Czego się spodziewałaś, jestem Zbawicielem Blogosfery, moje zdanie jest tu najważniejsze.
      Może poproszę o taką rangę na forasku?

      Usuń
    26. Poproś, totalnie ją poprę. :'D

      Usuń
    27. Powinnam też założyć opiniotwórczego blogaska. Dzięki temu wszyscy będą mogli wiedzieć, co jest fajne, a co żenujące.

      Usuń
    28. Nawet, bo ja ogółem żadnych blogasków nie czytam, bo jestem leniem. :D

      Usuń
  3. FUUUCK! Zgłaszam reklamację! Co to ma być? Czemu taka dyskryminacja? Dzwonię po milicję. Też powinienem się załapać, przecież haruję na tego kaktusa jak wół... I nie ma nawet obrazka do wklejenia. Sodomia i Gomoria, o! Tak by powiedział tatko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Seks analny bardzo duże kaktusy, kto to wpisuje? :D

    Cokolwiek zrobisz z kaktusem, to ja i tak tu będę <3. Chociaż jakieś analizki bym poczytała, szkoda, że tak mało jest z WS.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z WS jest taki problem, że trochę zamiast oceniać i rzeczywiście doradzać autorom, wykorzystuje się ich i ich blogaski, by się naśmiewać. Tak jakby zapomnieli już o swoim prawdziwym ocenianiu. Większość ocenek służy po to, by dać pole do popisu w żartach, ocenki muszą być przesiąknięte sarkazmem, wszystko skupia się wokół tego, by się naśmiewać. Zwłaszcza Forfeit i Skoia są takimi przykładami, które mają się za nie wiadomo kogo, że niby wszystkie rozumy pozjadały i wykorzystują ocenki by po kimś pojeździć. W sumie to For najbardziej. A chyba nie o to chodzi w tym wszystkim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocenki nie bardzo czytam, ale bardzo nie podoba mi się nagminne obśmiewanie blogów na szałcie. Zdaję sobie sprawę, że niektóre opcia są debilne, ale to się ulewa albo prywatnie, albo już kulturalnie w ocence. Na miejscu autorów byłabym zwyczajnie zniesmaczona.

      Usuń
    2. Dokładnie. Ci ludzie mogą mieć debilbe błędy, bo zwyczajnie o tym nie wiedzą i po to służą te ocenki, żeby wskazać, co robią źle. To tak jak naśmiewać się gimnazjalisty, a gimby to wiekszosc autorów, dlaczego nie posiada wiedzy takiej, jaką ma np. student. To nie fair i cuchnie przerośniętym ego.

      Usuń
    3. Jeżeli dzieje się to na szałcie, po ocenkach większej kultury się nie spodziewaj.

      Usuń
    4. Ludzie zgłaszają sie do ocenialni z dobrą renomą, po fachową opinie i co widzą jak wchodzą na strone główną? Szałt wypełniony pośmiewiskiem poziomu gimbazy. I te przekrzyki: "poczekaj aż zobaczysz moją ocenke, tam to dopiero będzie". Jakby wieczny konkurs urządzali kto ciśnie większym żartem.

      Usuń
    5. Pierwszy anonimie z 11:10 (borze, czemu nie możecie się podpisywać chociaż jedną literą, kiepsko się rozmawia z anonimami zwłaszcza w grupie) - po pierwsze nie będę oceniać czegoś, czego nie znam, po drugie nie widzę związku. Można uważać, że szałt to jest miejsce na pociski i "luz" :P, a przy tym pisać "profesjonalne" ocenki.

      Usuń
    6. No ok, może ich ocenki trzymają teraz poziom, ale z kulturą to już gorzej. Ostatnio pod oceną Nearyh dostała kilkuzdaniowy komentarz od autorki. Rozumiem, że mogła być zła, ale czy od razu trzeba było się tak bardzo bulwersować i obgadywać ją na szałcie? Nie sądzę. Z laskami, które stwierdził, że oceniają głównie opowiadania (w sumie to dokladnie nie wiem, co one chciały) też była ciekawa sprawa. Zamiast grzecznie wyjaśnić, dogadać się tylko zaostrzyły sytuację. Nie chcę już wspominać o tych fragmentach wrzucanych przez Forfeit - czy one żyją samym naśmiewaniem się z autorów?

      Pozdrawiam,
      S.

      Usuń
    7. No zwłaszcza że ostatnio zrobiła dramat, bo jej blogaś został, o zgrozo! wspomniany na ocenialni i to potwarz i chamstwo. Piękna hipokryzja.

      Usuń
    8. Lol, lasiom od blogasków lalkowych pierdyliard razy wyjaśniono, co i jak, ale to było jak rzucanie grochem o ścianę. Plus na szałcie WS jedna z nich oburzała się, jak ktoś mógł zgłosić jej blogaska do oceny, że ona sobie nie życzy, hurrdurr, a tymczasem u niej wisiał jej komć ze zgodą. ;p

      Usuń
    9. Po jaką fachową opinie? Te dziewczyny są zwykłymi amatorkami-blogerkami. Nie są ani znawcami sztuki, krytykami literatury, polonistami, ani nie uczą się filologii polskiej. Część z nich nawet szkoły jeszcze nie skończyła. Co one mogą wiedzieć o kryteriach ustanawiających kanon literatury, czy gatunki. O jakiej więc fachowej opinii tu mówimy? Może błędy wytykają poprawnie, ale - i ten przekaz kieruję do zgłaszających się - ich ostateczną opinie na temat bohaterów czy fabuły nie powinno się brać do serca, natomiast podchodzić do nich z dystansem.
      Beatrycze

      Usuń
    10. W Internetach do wszystkiego powinno się podchodzić z dystansem, a w szczególności do siebie samego. I fakt, to nie fachowa opinia, ale opinia możliwego czytelnika, w dodatku obszerna opinia czytelnika (nie mówię tu o świstkach). Zakładam przy tym, że to opinia kogoś, to przeczytał w swoim życiu kilka książek. Poza tym nie trzeba być piekarzem, żeby ocenić jakość chleba imo. I to nie krytyka książki a opka na blogasiu właśnie, więc i krytycy są odpowiednio... welp, z braku lepszego słowa: odpowiednio inni.

      Usuń
    11. WS ma dobrą renomę? oO

      Usuń
    12. może w alternatywnej rzeczywistości? :D:D

      Usuń
    13. Nie wiem, czy ich ocenki trzymają teraz poziom (jeśli to było do mnie, bo komć jest pod moim), bo przeglądam na skos i to nie wszystkie. Z tych pobieżnych obserwacji wnioskuję, że rzeczywiście część dziewczyn się mocno podciągnęła - nie jest idealnie, ale dość solidnie, i na pewno taki rozwój na plus. Z tym że jest tam mnóstwo osób, to i poziom dość różny - na jakże buyzgotliwe spostrzeżenia w ocenkach np. Elektrowni zawsze można liczyć.

      Usuń
    14. *jak się nie podoba, to nie wchodźcie i nie czytajcie*
      *moja polonistka mówiła inaczej*
      *pozwiemy was do sondy*
      o czymś jeszcze zapomniałam?

      Usuń
    15. Nasz wujek (???) jest prawnikiem?

      Usuń
    16. O wujku prawniku, kuzynie informatyku i chłopaku, który spuści wpierdziel + POWIEDZ MI TO PROSTO W GG

      Usuń
    17. I jeszcze o zgłoszeniu do Onetu. ;p

      Usuń
    18. Denko, opuść mój umysł i nie ściągaj, bo powiem pani.

      Usuń
    19. Kiedyś zagramy w BINGO z tymi tekstami.

      Usuń
    20. Ja już kiedyś grałam. ;p

      Usuń
    21. Zwłaszcza Forfeit i Skoia są takimi przykładami, które mają się za nie wiadomo kogo, że niby wszystkie rozumy pozjadały i wykorzystują ocenki by po kimś pojeździć. W sumie to For najbardziej.
      Już pomijając, że to jest pojazd ad personam... Racja, przesadziłam z fragmentami wklejanymi na szałta. Przykro mi, nie powtórzy się. Już więcej tak nie będę, postaram się być grzeczna.
      To tak jak naśmiewać się gimnazjalisty, a gimby to wiekszosc autorów, dlaczego nie posiada wiedzy takiej, jaką ma np. student.
      Wypowiedzi w ocence raczej trzeba przystosować do wieku autora opka, a tak się składa, że oceniam bloga dziewczyny, która (prawdopodobnie - ma dwadzieścia [lub prawie] lat) jest studentką. I w tym przypadku głaskanie po głowie nie przyniesie efektów, szczególnie, że opko jest bardzo kiepskie. Co więcej, to tylko blog, a ocenka to jedynie rady. Można potraktować ją z przymrużeniem oka. Szczególnie, że oceniający ocenia tekst, a nie jego autora.
      Kajam się, Forfeit.

      Usuń
    22. ja się nie kajam. szałt to tylko szałt. i szałt o tym wie. my mamy familię, dobrą klimę, kaktusa, a inny mają pożywkę. wszyscy są zadowoleni :D

      *nie ważne, czy piszą dobrze, czy źle. ważne, że piszą*

      Usuń
    23. *skoia, jak mogłaś. celebrytko, psia mać*

      Usuń
    24. Szałt jest PUBLICZNY i jechanie na nim tekstów autorów jest po prostu chamskie. Zwłaszcza na ocenialni, gdzie oceniająca bólpupi, że wspomniano jej opko, BO PSZECIESZ AUTOROM JEST PRZYKRO, jak to tak ich poza ocenką krytykować i nie na tym ocenianie polega. Moralność Kalego.
      Na miejscu autorów bym po prostu oceniających opieprzyła. Niesmaczne to i tyle. Zwłaszcza że od niektórych sformułowań rzeczywiście przykro się robi.

      Usuń
    25. Skoia, próbujesz zostać kolejnym Proustem blogosfery? :P

      Usuń
    26. Za wysokie progi. Ale warto próbować!
      Poza tym, dlaczego "kolejnym" =.=

      Usuń
    27. Anonimku z 17:24, ale to może te pretensje do mnie? Bo to ja jestem tą od bóldupienia, więc to na mnie czas wjechać, czy coś (chociaż, cholercia, nie pamiętam, czy na tym szałcie nieszczęsnym coś pisałam poza tym bóldupieniu o komcia pod ocenką, ale ja mam pamięć - tu cytat - złotej rybki, więc jak czymś splunęłam, to przepraszam).

      Usuń
    28. Not rly, lysia dawno się nie odzywała. :(

      Usuń
    29. Nie wspominałaś, tato, bo bym wiedział. A właściwie gdzie bóldupiłaś?

      Usuń
    30. Niby dlaczego tylko do ciebie? Jesteś jedyną, która publicznie jedzie teksty autorów? Twoje zachowanie po prostu dodatkowo trąci hipokryzją, tyle.
      Rzeczywiście straszny pojazd, wyrażenie swojego zdania na temat niemiłego zachowania.

      Usuń
    31. Spoko, za 5 lat da kolejny rozdział swojego cudu literackiego. Ty myślisz, że epokowy ficzek do Pottera to się tak łatwo pisze.

      Usuń
    32. Która oceniająca się oburzyła za wspomnienie jej opka? Coś mnie ominęło?
      BTW, cała ocenialnia jest publiczna...

      Usuń
    33. Ja tam zawsze wszystkich zachęcam, żeby wbili na moje miałkie KL i się pośmiali. Zbieram materiały do autoanalizy. Więc jestem czysta :D

      Usuń
    34. Ale nie o to chodzi? Tylko że na szałcie - publicznie - toczycie czystą bekę, a w ocenach, mam nadzieję, silicie się na jakieś merytoryczne rady. Mnie też to razi, jak pisałam. Wiem, że opka bywają debilne, ale nie byłoby mi przyjemnie, jakby ktoś się z mojego opka publicznie naśmiewał (sama często gorzej jadę po tekstach, ale prywatnie i nikogo to nie boli), zwłaszcza gdzieś, gdzie się zgłosiłam po pomoc. Choć może ja akurat bardziej poczułabym wtf, nie wiem. (Ale mam dwa blogasie u was w kolejce, więc może się przekonam, ho ho).

      Usuń
    35. Nie ogarniam tej kuwety. :D Mówię, wydawało mi się, że niczego na szałcie nie pisałam poza uwagami o komciu. Nie wiem, chodzi o to, że krytyczna ocenka to też jechanie po tekście autora...? Nah, w sumie to idę oglądać głupie obrazki.
      Ja żem była bóldupiła, na Mackalni, bierzcie i jedzcie z tego wszyscy.

      Usuń
    36. *bierzcie i macajcie z tego wszyscy

      Usuń
    37. Lel, nie trzeba mieć nadziei, wystarczy spojrzeć na ocenki i podejść do nich inaczej niż Den, która zbierała wyrywkowo fragmenty do kaktusa, jeszcze z tych przedpotopowych prac :)

      Poza tym, naśmiewanie się z czyichś opek publicznie nie jest fajne. I ja tego w żaden sposób nie propaguje. Czasem zdarzy się napisać, że jest ciężko i ocenkowanie idzie jak krew z nosa. I wtedy pojawia się Nami albo taki anonimek i szerzy le'dramę.

      Usuń
    38. ale mówię za siebie. Co pisze Szałtek i jego harem - tego na klatę nie biere! :)

      Usuń
    39. Hm, a żyłam w przekonaniu, że wasza ocenialnia nie ma nawet roku :P.
      Naprawdę nie raz widziałam na waszym szałcie fragmenty opek czy opowieści o nich, nie tylko wzdychanie, że ciężko.

      Usuń
    40. Cytatów nie wrzucam, ale śmiać się śmieję. Możecie mnie zlinczować. (Najlepiej marchewkami)

      Usuń
    41. Lel, to dobrze, że WS nie ma roku i wyciąga się takie głupoty z pierwszych ocen. To znaczy, że szybko nam idzie nauka ocenkowania. Ewentualne stanie w miejscu zwalam na Shun i Den, bo Shun coraz mniej wytyka, a Den nie pisze kaktusów. I z czego się uczyć, panie? No przecież nie z PWN-u.

      Usuń
  6. ...chyba nikt nie uznaje mnie za część WS. Albo nic z tych uwag mnie nie tyczy. Popłaczę sobie w kącie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz się bardziej postarać, synu.

      Usuń
    2. Ja piszę o dziewczynach, bo ty się nie podciągnąłeś, tylko jesteś nowy, jak cię to pocieszy ;P. A poza tym uważam twoją płeć za niezidentyfikowaną ;P.

      Usuń
    3. Postaram się, tatko! <3

      Jak zawsze mnie pominęli, no! Nic, może następnym razem (o ile będzie kiedyś jakiś kaktus). Jakby co to nie jestem obojnakiem, tak tylko mówię.

      Usuń
    4. Jakby co to nie jestem obojnakiem, tak tylko mówię.
      Aha, aha.

      Usuń
    5. Chociaż, parząc na rodziców, niczego nie można być pewnym...

      Usuń
    6. Proszę mnie nie parzyć.

      Usuń
    7. Nawet dwa. I nie pyskuj.

      Usuń
  7. Widzę, że dyskusja się rozwija. Pozwólcie, że zamiast popcornu uraczę się pasztecikiem z mięsem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morderca! Królikobal!

      Usuń
    2. Wątpię, pewnie jakaś randomowa mieszanka zmielonego mięsa. Kto wie, czy to w ogóle mięso. xD Królika bym nie zjadła, bo kiedyś miałam królika miniaturkę i po prostu bym nie mogła. ;-; ale słyszałam, że królicze mięso jest bardzo dobre. :D

      Usuń
    3. W razie czego odsprzedam ci Szałta za jakąś dobrą cenę, darmozjad jeden tylko marchewki koniom kradnie i nawet nie da się go ohajtać z kimś z dobrym posagiem...

      Usuń
    4. O, wypraszam sobie. Królik już jest na pasztet zaklepany. Fokle, Dę, buło ty, tak będziesz żarła i się nie podzielisz? Wiedziałam, że jesteś prawdziwie złym człowiekiem. ;___;

      Usuń
    5. ;_________________;
      Rodzina!
      Kocham wszystkich, którzy kochają króliki. <3

      Usuń
    6. Shun, spadaj, obiad mam dopiero o 22, muszę się czymś zapchać do tego czasu. ;-;

      Usuń
    7. Sorry, nie jestem tobą, żeby jeść po prostu ugotowane ziemniaki bez niczego. xD

      Usuń
    8. Marchewki! Wybierz marchewki! <3

      Usuń
    9. ...srsly, dzięki, zostanę przy pasztecikach. xD

      Usuń
    10. ja ci mówiłam, Szałt, że uwielbiam króliki. Szczególnie w potrawce :D

      Usuń
    11. Ej, z kefirem ziemniaki! I masełkiem! I cebulką! I fokle, bluźnisz.

      Usuń
    12. Skoia, bo cię wykopię z drzewa i naślę na ciebie mojego adwokata. Jak cię podrapie, to się nie podbierasz.

      Tato, nie masz marchewek jeszcze?

      Usuń
    13. Czy ja ci wyglądam na Cygana, Shun? ._.

      Usuń
    14. Rodziny się nie wybiera :*

      Usuń
    15. A ty kim jesteś, Skoia, w tej rodzinie niby? :D :D

      Usuń
    16. I tak się do ciebie nie przyznajemy...

      Usuń
    17. Dę, jesteś studentką, to wystarczy. ;p

      Usuń
    18. A mogę chociaż ten gruz doprawić śniegiem?
      (jeszcze 1,5 roku... i nie będę studentką, będę... BEZROBOTNĄ)

      Usuń
    19. no właśnie jestem na najwygodniejszej pozycji :D

      Usuń
    20. Tylko bierz ten żółty, cytrynowy. :>

      Usuń
  8. Miałam sen, a w tym śnie Kaktus był wspaniałym miejscem. Codziennie nowa gównoburza pod notką. Ludzie czytali Kaktusa tłumnie, a potem mieszali się z błotem w komciach... Samemu blogaskowi przyświecało motto: "KARNY KAKTUS - twoja dzienna dawka zbilansowanej gównoburzy".

    Prawda, jakie to piękne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama poezja. Myślę, że to marzenie jest osiągalne, musimy tylko bardzo, bardzo mocno się postarać.

      Usuń
    2. Nope, to tylko halucynacje z niedożywienia, jak twój pasztecik.

      Usuń
    3. http://pics.tinypic.pl/i/00744/vwzhcjbupyae.jpg

      Usuń
    4. W ogóle dostałam przepięknego fanarta i miałam z nim zrobić nowy szablon, ale w zaistniałej sytuacji nie wiem, co mam zrobić. ._. tzn. mocno chciałabym dalej jakoś to prowadzić, tylko muszę obrać jakiś konkretny kierunek.

      Usuń
  9. Te z łocenek Skoi były najlepsze, zgniłam przy kursorze i favikonie równającym się dopieszczonemu opku. I klasyczne opisywanie, jak kozacko spędza się czas przed pisaniem ocenki, podkreślenie z subtelnością cegły, że ma się życie...
    Poezja, powiadam. Po-e-zja!
    Chociaż Elektrownia nadal trzyma poziom, nie poddaje się bez walki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deg, przyznaj się, że zazdrościsz. xD

      Usuń
    2. Deggie, nie gnij! Nie mogę mieć zginitej kochanki...

      Usuń
    3. To nie dopuść do comba Skoia & Elektrownia...

      Usuń
    4. Winc kogoś muszem zabić! Tylko kogo?

      Usuń
    5. Ja przynajmniej nie udaję, że mam jakieś życie. ;-;

      Usuń
    6. To jak cała moja rodzina! <3

      Usuń
  10. Deneve, to prawda, że piszesz trollopko i chcesz podbić ocenialnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddalam to pytanie. .___.

      Usuń
    2. Inwigilacja już się zaczęła.

      Usuń
    3. Zastanawiam się, czy ktoś mnie sprzedał, czy przez przypadek nie przelogowałam się na trollkonto kiedyś i trzasnęłam komcia z nie tego konta, co trzeba. (albo odwrotnie)

      Usuń
    4. Teraz to sama się sprzedałaś :P.

      Usuń
    5. Nie, Leleth. Ja zasiewam ziarno niepewności. Niech ocenialnie drżą na myśl o tym, że mogę się do nich zgłosić z opeńkiem!!!!!!!1111oneoneeleven

      Usuń
    6. Ja myślę, że powinnaś wziąć przykład z marTHy i napisać ocenkę (no, ona wywiad) sama sobie.

      Usuń
    7. A potem zapaść w śpiączkę jak missJulaaa? Nie, dzięki. Może potem, muszę najpierw magistra obronić. XD

      Usuń
    8. Do obrony Ci daleko jeszcze, zdążysz zapaść w śpiączkę i się obudzić, zmienić tożsamość i napisać tę ocenkę i wywiad sama ze sobą. W rok ogarniesz xD.

      Usuń
    9. Den, ale zgłoś się do mnie
      *ładnie prosi*

      Usuń
    10. Nie oceniasz tego, czym się zajmuję. ;(

      Usuń
    11. Dę, lepiej do Elektrowni. ;>

      Usuń
    12. Ona też tego nie ocenia. ;-;

      Usuń
    13. patrz, jak po znajomości zrobię ci wyjątek.

      Usuń
    14. Tatuś na pewno ocenia!

      Usuń
    15. Kwi, mam już upatrzony cel, jak tylko zrobię blogaska i zacznę publikować, to będę uderzać. :'D

      Usuń
    16. Niestety Deneve zaliczyła fail, jej trollopko okazało się za dobre.
      Nawet trollopka nie potrafi napisać, phi.

      Usuń
    17. Weź, Leleth. Czerpię przyjemność z pisania tego opka. Nie odmawiaj mi jej. To takie... odprężające. Kto wie, może za jakiś czas będę ciskać tylko takie opka? Może zbiję na nich fortunę? :(

      Usuń
    18. Jakby mnie nie stać na to. XD

      Usuń
    19. Tak, zostaniesz Proustem blogosfery i E.L. James w jednym.

      Usuń
    20. A nie mogę być Joyce'em?

      Usuń
    21. Możesz, pozwalam ci. Znaj moją łaskę.

      Usuń
    22. Dziękuję, o Zbawicielu Blogosfery, błogosławione łono, które Cię nosiło i piersi, które ssałaś...
      czy jakoś tak XD

      Usuń
    23. Ej weź, jadłam czekoladę.

      Usuń
    24. W sumie może i dobrze, bo już zjadłam ponad pół tabliczki.

      Usuń
    25. Trollopka może i byś nie umiała pisać, ale za to umiesz pisać blogasia z Simami, czy coś *próbuje pocieszyć*.

      Usuń
    26. Kolejny blogaś z simami! *truchta zobaczyć*

      Usuń
    27. Specjalnie dla ciebie kończę pisać nową nocię!

      Usuń
    28. Pf, ja do lutego mam do przodu napisane. xd APDEJT CO SOBOTA, ZAPRASZAM:
      http://snape-manor.blogspot.com/
      xD
      *kryptoreklama*

      Usuń
    29. MOJE PIERWSZE, I CZĘŚCIEJ WPISY, I WSPANIALSZE, I W OGÓLE. http://akcja-reprodukcja.blogspot.com/

      Usuń
    30. Jak możecie wspominać Prousta blogosfery, przecież to było tak dawno, wyciągacie to teraz na wierzch, a co jeśli komuś zrobi się przykro? Co wtedy?

      Usuń
    31. E, lysia to by najwyżej powiedziała, że nie rozumiemy sensu paraliterackiego i może dać w pysk, na uwagi plebsu jest impregnowana.

      Usuń
    32. Deneve, a ja nadal nie wiem, skąd Twój Snape zna Karla Lagerfelda :( Jak możesz mnie tak trzymać w niepewności?

      Usuń
    33. Aaaa, zapomniałam całkiem! Żona Snejpa go znała już po prostu, jak był młodszy. No i jak się postarzał, to totalnie zaczął ten ziomek jak Karl wyglądać. Osobiście nawet nie zwróciłam na to uwagi, ale kwikałam srogo po przeczytaniu komcia. :D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. O borze, piękne są te kaktusy. I CSS też.

      Usuń
    2. Nie wiem, o czym mówicie. :(

      Usuń
    3. Denko trenuje trolling.

      Usuń
    4. Ktoś tu miał mi zrobić szablonik z margaryną studencką. Dalej czekam, dalej wzdycham. Denko, czemu mi nie chcesz dać tej margaryny? Głodna jestem ;-;

      Usuń
  12. Ej, przyszłam na gównoburzę, przeczytałam wszystkie sto siedemdziesiąt komciów (!), a tu ogólna radość, kulturalna wymiana zdań i hermetyczne grono czytelników. Czuję się oszukana i niekochana tym kaktusem. :c

    (niekochanie kaktusem to odwrotność tego analnego, co tam padło w słowach kluczowych)

    Fokle, Den, skoro nie chcesz zamykać Kuktasa i chcesz dalej analizować rozmaite zjawiska blogosfery, no to czyńże to, zamiast się pipać w szczypę. Ludzie i tak to łykną. Nawet bardziej, niż Twoje Simsy. (#przyczajonykomplement #ukrytypocisk)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że fajnym połączeniem byłoby felietony o złym pisaniu + oceny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że co tam nie wymyślisz i nie zaczniesz pisać, to i tak spotka się z aprobatą odbiorców.
    A więc...
    Tylko czekać, aż znów coś napiszesz.
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  15. Babciu, babciu! Mama powiedziała, że musisz mi zafundować operację plastyczną. No, mniej więcej tak powiedziała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypraszam sobie, jestem biednym studentem

      Usuń
    2. Wiem, że zarabiasz tu grube hajsy!

      Usuń
    3. "Current balance
      21,71 zł" :D
      Faktycznie miliony (liczyłam na to, że może zwróci się za wydymona i ewentualnie będzie na jakąś nowo ksiunszke).

      btw. kaktus się pisze

      Usuń
    4. Jak się wydało wszystkie hajsy na wydymona to tak jest! (Terapeuta kosztuje).

      A tym razem będę w kaktusie?

      Usuń
    5. Wiesz, babciu, liczyłem na trochę nepotyzmu z twojej strony...

      Usuń
    6. Koteł, wstawiaj i pisz kaktusa!

      Usuń
  16. Ja tak przepraszam, że się wtrącę na temat, ale chciałam napisać, że ta analiza, choć do wybitnych nie należy, to nie jest zła i na Twoim miejscu bym się jeszcze nie poddawała, Deneve :) Czytało mi się zdecydowanie lepiej niż Demona, gdzie wymieniałaś głupoty, ale komentarzy to tam zbytnio nie było i przez to tekst musiał analizować się sam.
    Trzymam kciuki za powroty!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Obrazek dostałam od Mewtiny. Obsługiwane przez usługę Blogger.