Kolce sprawiedliwości

poniedziałek, 18 marca 2013

Oceny blogów 1/2

Wydaje mi się, że na początku należą się Wam ogromne przeprosiny, bo moja nieobecność, choć nagła i nieoczekiwana, była, mimo wszystko, za długa. Z miejsca dołączę do grona pokutników i zacznę biczować się po plecach, bo przyznać się muszę, że chociaż USOS zamknął się w piątek, to opierdzielałam się skutecznie jeszcze całą sobotę (wybaczcie, zachłysnęłam się wolnością). Przy okazji: od jednego z czytelników otrzymałam Karnego Kaktusa (wrzucę zdjęcie, gdy będę na stancji). Nazwałam go Edłardo. Ma się dobrze, rośnie i jest kolczasty - uznajmy to za oznakę pomyślności...
Za wszelkie wytknięcia moich potknięć ("głębsza chwila zastanowienia" itp.) bardzo jestem wdzięczna, po opublikowaniu nowych postów wezmę się za poprawki tych błędów (rano, dziś już padam na twarz). Z drugiej strony muszę powiedzieć, że jestem zażenowana poziomem "trollingu" pod tamtym postem. To trochę smutne, że pojawiają się tak kiepskie kopie Krulika. Z miejsca zaznaczę: nie, nie mam zamiaru bawić się w słowne przepychanki z tego typu trollami, bo nie byłyby one nawet śmieszne (przepychanki, nie trolle... chociaż trolle w sumie też).
Tyle ze wstępu, wracamy do programu! Zobaczmy, czy pamiętam jeszcze, jak to się robi...


Prestiżową nagrodę Karnego Kaktusa (dziś obrazek cÓdnej urody) otrzymują...

Z miejsca atakuje nas informacja o tym, że to nie byle jakie miejsce, plebsowi mówi się tam stanowcze "nie", ponieważ nie mamy do czynienia z jakąś tam oceniającą! Tam pracują redaktorki, zapamiętajcie to! Już w dziale "O Redaktorkach" dowiadujemy się samych konkretów. Wszystkie "opisy" są tworzone na jedno kopyto:
chętnie oceniam:
-blogi pamiętniki
-blogi modowe
-blogi na których są porady np kosmetyczne
-blogi o fotografii
-blogi na których znajdują się recenzje

Dzięki. W życiu nie pomyślałabym, że oceniacie tam blogi. Wychodzę, bo czuję, że tam obraża się moją inteligencję i mnie, jako potencjalnego czytelnika.
Muszę przyznać, że kryteria odrobinę mnie zaskoczyły, bo znalazło się tam też kilka informacji z sensem, a to znaczy, że ocenialnia nie zabija już po pierwszym kontakcie. Tutaj drobne wytłumaczenie... Wiele osób pyta "czy mi się chce" i jak ja to robię, że wytrzymuję takie stężenie głupoty... Otóż: z przeglądaniem złych ocenialni jest jak z zimnym Bałtykiem - trzeba zrobić to z rozbiegu, bo w innym wypadku najprawdopodobniej wycofasz się już po pierwszym kontakcie. Wracając do zakładki z kryteriami... Byłam zaskoczona, do czasu:
Szybki szablon oceny:
Wolne szablony odstawiono właśnie do lamusa.
Proponowany przeze mnie, czyli Higekiteki Chou, szablon, nie jest obowiązkowy na tą chwilę! Jednak im więcej osób go użyje, tym mniej miszmaszu będzie na ocenialni.
Odmiana przez przypadki (czwarta klasa podstawówki) zaliczona na sześć z uśmieszkiem...
4. Posty 10/10
Wyczerpujący opis notek, zawierający wady i zalety. O czym one są, czy są ciekawe, w jaki sposób zostały napisane?
Zastanawia mnie ten punkt, więc z ciekawości idę zerknąć, czy opis notek jest wyczerpujący iiiii... Powiem Wam, że myślałam, iż tym razem obejdzie się bez wymownego gifa już na początku kaktusa, ale nie!
Jedna z nowszych ocen (cała) ma 0,5 strony w Wordzie (Tahoma 10 bez odstępów). Ponadto zwraca się uwagę na to, by oceniająca... Och, przepraszam, recenzentka napisała, o czym one (posty) . Zastanawiam się nad rozpoczęciem rozdawania medali z ziemniaków za zachęty do streszczania autorowi tego, co napisał.

5. Błędy ortograficzne,interpunkcyjne i językowe 10/10
W tym miejscu musimy wybrać pomiędzy rozłożeniem błędów na czynniki pierwsze, a złożeniem wszystkiego w jedną kupę.

Przypominam: to podpunkt z błędami... Albo oceniasz w nim błędy, albo składasz wszystko w jedną kupę. Nawet nie chcę wiedzieć, jak to wygląda, naprawdę.
Mamy też garść głębokich myśli:
Blogi o modzie, kwiatkach czy tam zainteresowaniach nie są opowiadaniem, gdzie każdy błąd się liczy. 
Czuję się zaskoczona i nie jestem pewna, czy po tej informacji nadal będę prowadzić życie takie, jak dotychczas. Z kolei dalej możemy trochę pofilozofować:
 Poza tym, czy nie byłoby to męczące?             (chodzi o wypisywanie błędów)
Czyli oceniająca (redaktorka!) chętniej oceni Ci szablon i adresik, niż powie, że jesteś analfabetą. Czemu? Bo to męczące!
6. Punkty dodatkowe 5/5
Miejsce, w którym można pochwalić autora/kę za materiały dodatkowe. W owe materiały wlicza się między innymi: staranność, dbałość o szczegóły, szybkie interwencje w razie błędów; zdobywanie dumnych miejsc w konkursach; umieszczenie linku naszej ocenialni na stronie (+1 pkt); inne rzeczy, które można uznać jako "materiał nieobowiązkowy".
Coooooooooo .______. Co to są "dumne miejsca w konkursach"...?  I dlaczego za umieszczenie linku do ocenialni dostaje się punkt?!
5. Błędy w tekście 10/10
 Korekta każdego rozdziału oddzielnie;
(...) Jeżeli rozdziałów jest ponad 20, skorygować przynajmniej ostatnie 7. 
Takie mam wrażenie, że tam to nawet ciężko o "ostatnie 7"...
6. Wrażenia 10/10
Długi komentarz o tym co właśnie się przeczytało i poprawiło.
Wracając do ocen na pół strony - pozwólcie, że nie skomentuję zwrotu "długi komentarz"... 


~1 http://thevampire-life.blogspot.com/
1. Tytuł 10/10
 Jest zgodny z treścią bloga,pasuję do opowiadania oraz odnosi się do niego w formie pytającej,co zaciekawia czytelników do czytania bloga.
Oceniająca jeszcze nie zajrzała na bloga, a już wie, że tytuł jest zgodny z treścią bloga. Co więcej! Gotowa była stwierdzić z miejsca, że sama pasuje do opowiadania i... Nieważne. Uciekł mi komentarz.
2. Wrażenie 10/10
Blog bardzo mi się podoba.Są na nim przedstawione kreacje bohaterów,opisany jest każdy szczegół.
Bardzo przejrzysty.Do rozdziałów dodawane sa zdjęcia co jest ogromnym plusem.Jest strona "bohaterowie" można tam znaleźć informację oraz zdjęcia co ułatwi wyobrażanie sobie sytuacji is cen podczas czytania opowiadania.

Worek cukierków temu, kto znajdzie w całym tym punkcie więcej niż jeden przecinek... i zrozumie, co redaktorka miała na myśli, bo na moje to jakaś burza myśli. W dodatku... punktowanie... za... zdjęcia.. w opku... Błagam, niech ta ocenialnia okaże się prowokacją...
4. Ortografia 9/10

Nie znalazłam żadnych błędów ortograficznych,ale trochę zraził mnie błąd językowy.
Alison- wampirzyca, która bardzo namiesza. Chłopcy ze szkoły szaleją za nią,
chodź nie znają jej największej tajemnicy. W jej życiu pojawi się niespodziewana i skomplikowana miłość.Zaprzyjaźni się z Blair.
W prawdzie te chodź może być,ale czy nie lepiej zamienić to na chociaż?
Tutaj odejmę ci jeden punkt,ale musze przyznać,że z ortografią sobie świetnie radzisz:)
Chodź nie znają jej tajemnicy. Chodź może być. 
Znalazłam tylko jeden drobny błąd interpunkcyjny.
Alison pijąc szkocką siedziała w salonie. Po chwili wszedł Chuck wlewając sobie alkoholu.
- Wybierasz się na bal?- zapytał wampir
.
Nie skomentuję. Zabrakło mi słów. Znalazłam co najmniej trzy inne błędy, ale... Dlaczego za ocenianie biorą się ludzie, którzy mają zerowe pojęcie o interpunkcji? 

~3 merveileuse.blogspot.com
Postanowiłam przeskoczyć od razu do tej oceny, bo zaskoczyła mnie swoją długością. 
Blogi o modzie nie są u mnie mile widziane, a jednak odważyli mi się go wcisnąć do kolejki. No cóż...
Kompletnie na ubraniach się nie znam, jednakże postaram się postawić ocenę, która nie będzie brzmieć „bżydkie i jurz”.

Tutaj przynajmniej redaktorka nie oszukuje się przed całym światem i otwarcie mówi, że działa na zasadzie: nie znam się, ale się wypowiem. 
Niżej standardowe już zaprzeczanie samej sobie:
Blog jest czysty, nie ma na nim zbędnych rzeczy, tak więc 6/10.
Ogromny minus za ten menu-burdel, w którym nie wiadomo czego szukać.
   Pierwsze co rzuca się w oczy to wielki, pusty nagłówek z napisem „Merveilleuse”
Pusty, a coś jednak na nim jest.
3. Treść postów: 9/10
Gdyby była to ocena subiektywna, napisałabym „Du... Tyłka nie rwie.”, ale że takowa nie jest, muszę potraktować bloga ogólnikowo.
No dobrze, a oceniająca pisze nam to, ponieważ...? 
  Rzucę oceną 10/10. Nic nie brakuje, niczego nie ma za dużo.
Pupska nie rwie, ale 10/10.
  Kobieto, po co ciągle piszesz od nowego akapitu?  (...)  Czytałam oraz wyobrażam sobie gadającego robota, robiącego co zdanie kilkusekundowe przerwy. Do tego jeszcze machał tymi swoimi stalowymi rączkami i klekotał szczęką. Brrr...
Chyba wolałabym, żeby oceniająca zostawiła takie przemyślenia dla siebie... 
Ale uwaga! Teraz ocena opowiadania!

~4 www.sheeranatorforever.blogspot.com
Dziewczyny, tak długo szukały dla mnie bloga do oceny, że chyba nie da się zliczyć tego czasu. Po kilkunastu stanowczych "nie", nareszcie podały mi jakieś opowiadanko do oceny. A ja z początku napełniona optymizmem, zachwycona zaczęłam pisać artykuł...
Dokąd ten świat zmierza, ja się pytam? Nie ocena, artykuł! Przecież ocenianie to tak poważna sprawa, że nie nazwiemy oceny oceną!
1. Pierwsze Wrażenie 5/10
Ukradkiem oka spoglądam na adres bloga. "No dobra, czyli wkraczamy w język angielski"- pomyślałam od razu.
Za: sjp.pl
► ukradkiem

niepostrzeżenie, cichaczem, cichcem, potajemnie 
Cichaczem oka spoglądnijmy więc na adres bloga wraz z oceniającą-redaktorką, która pisze ocenę-artykuł.
Oceniająca stara się wpleść w ocenę wykwintne dżołki własnej produkcji:
  Napiszę (bo nie powiem, rzecz jasna) szczerze, że na początku mi nie zaimponowałaś.
Pan Karol jest dumny.
3. Dodatki 4/10
Tutaj również (no, niestety) nie jestem zachwycona. Brak kursora, automatycznej muzyki (oczywiście nie każę Ci tego robić na przymus, ale chociaż coś najmniejszego, najdrobniejszego, co byłoby jakąś atrakcją na blogu).
Nie masz muzyczki? Nie będzie punkciku! Nie wiem, może to tylko ja jestem taka dziwna, może to tylko mnie muzyczka na blogu (i to automatyczna w dodatku) doprowadza do szewskiej pasji.
  Masz układ prawokolumnowy, więc oczywiście musisz jakoś urozmaicać ten blok gadżetami.
W lewokolumnowych nie musicie nic wstawiać. 
Tak dobrze Cię znam.
Tak dobrze Cię/Ciebie znałam, że aż dziwnie się czuję, kiedy widzę Cię na wielkim ekranie, spełniającym swoje największe marzenia.
Ciągle mi Cię (pozwól, że już nie będę wypisywać błędów związanych z Cię, Ciebie, Tobie itp.) brak, od tej pory, kiedy wyjechałeś i zostawiłeś mnie tu samą.
Oceniająca każe autorce bloga używać w opowiadaniu, które nie jest formą epistolarną, zwrotów grzecznościowych...

Zamknęła notatnik i weszła do łóżka, szczelnie opatulając się kołdrą i zakładając słuchawki na uszy, nastawiając radio w telefonie na swoją ulubioną stację. - Powinnaś rozbić to zdanie na dwa pomniejsze.
A to dlatego, że...? 
Kiedy dziewczyna się rozbudziła (niepotrzebny przecinek!) było grubo po dwunastej
Jaki... Niepotrzebny?! Nie ma chyba nic gorszego, niż poprawianie z dobrego na złe...

Radziłabym Ci usunąć przekleństwo, ponieważ może ono odstraszyć niektórych czytelników
W takim razie zapraszam kiedyś do mojego opeńka, niektórzy wybiegną pewnie z krzykiem...

Chciałabym od razu zaznaczyć, że nie będę kontynuować sprawdzania ortografii oraz interpunkcji w Twoich następnych notkach, bo by mnie to zabiło. Poszłabym do grobu, jako proszek...
Ją by to zabiło, a ja się muszę męczyć. Tak bardzo mi z tego powodu wszystko jedno! 
Nie robisz akapitów, a zamiast tego odstępy za pomocą jednej linijki. Tak być nie może! 
Ktoś tu chyba nie słyszał o paragrafach...
 Nie będę Cię osądzać ani nadmiernie oczerniać, lecz muszę pisać prawdę.
Oho! Robi się groźnie, zaraz posypią się złe słowa!
A prawdziwa prawda z prawdy wydarta jest taka, że nie umiesz pisać. Nie dokładnie układasz zdania.
Nie ona jedna robi to niedokładnie. Kocham to. Przytyk z błędem, który samemu notorycznie się popełnia. 
   Przepraszam, jeśli Cię to zabolało, bo wiem, że czasem bywam brutalna i potrafię zrównać wiele rzeczy z błotem,
Zrównać z błotem. OK.
 Bohaterowie. A tak, nasi kochani bohaterowie. Może powiesz mi, gdzie znajdę ich opisy, hę? Bo nie ma ani w "archive", ani w zakładkach na górze. No cóż, Twoja strata.
Bo najważniejsze, żeby był opis bohaterów okraszony w dodatku fociami znanych i lubianych. Inaczej to nie opowiadanie. 
Jednakże zawiodłam się na Tobie, bo znalazłam tyle błędów, które (przepraszam bardzo) popełniają głównie dziesięcioletnie dzieci, a nawet i młodsze.
Przytyk do wieku! TAKBARDZOTOLUBIĘ. Bez obrazy, ale sama nie zdziwiłabym się, gdyby wyszło na to, że oceniająca ma maksymalnie czternaście lat... 

~5 www.pamietnikamelii.blogspot.com
Ale teraz już nie możesz tego zmienić, bo niektórzy już czytali Twojego bloga i (możliwe), że zapisali sobie link, bo im się spodobało tekst.
Polska język trudna być, odmiana przez przypadka nie było w szkoła. 
Nagłówek (jak już wspominałam) przedstawia .. Moją ukochaną, uwielbianą przez miliony i na dodatek moją ulubioną aktorkę Emmę Watson.
... Przepraszam, ale co mnie obchodzą prywatne widzimisię oceniającej? Poza tym czytelnik raczej widzi, co znajduje się na nagłówku. Wypadałoby powiedzieć coś o jego wykonaniu raczej...
Na całym blogu najlepiej, abyś ustawiła czcionkę Cambria. Do gadżetów i stron/zakładek na górze możesz wstawić coś bardziej wymyślnego, jak np. 'Walter Turncoat', czy też 'Unkempt'.
To wcale nie krzywdzi moich oczu, wcale.
Nie masz muzyki ani kursora (oczywiście nie każę Ci tego wszystkiego nawalić, aby był groch z kapustą, ale chociaż spokojna muzyczka dla atmosfery).
W prawej kolumnie znajduje się tylko "o mnie" oraz "obserwatorzy". A może warto umieścić np. ankietę, oglądane przez Ciebie blogi, jakiś czat etc.??
Lepiej jest mieć na blogu cyrk na kółkach, małpę bijącą talerzami i tańczącego nosorożca. Tak, drodzy państwo, zabija się minimalizm.
Błędy:
Widocznie wzięła na poważnie moją kolejną obietnicę. - należy zamienić te słowa kolejnością.
A to dlatego, że...? Oceniającej tak się podoba?
  Jak tylko przeczytałam "Michasia Łopatka", to przypomniało mi się moje pierwsze opowiadanie w życiu, w którym takie nazwisko miała jedna z głównych bohaterek. Te wspomnienia... Mnie przytłaczają.
Y...  

Nawet przez chwilę nie pomyślałam, aby się oderwać od ekranu, chociaż wołało mnie tyle ludzi, że sama nie potrafię zliczyć.
This is the list of people who cares:
...

~6 nascie-lat.blogspot.com
– I znowuż blog o modzie oraz ciekawostkach ze świata. O buddo, czym zgrzeszyłam? - spytała Higekiteki sama siebie.
– Ty... Ty w ogóle niczym nie grzeszysz! - rzekł Pech ironicznie, drapiąc się po szyi. - To taka niespodzianka pewnie, bo w końcu nowa jesteś na ocenialni.
– Cicho siedzieć! Jedno wcale a wcale nie ma związku z drugim. Tak myślę... - Dziewczyna westchnęła, po czym cała zrezygnowana usiadła przed komputerem. - No to do roboty. - dodała cicho.
Za co. ZA CO. Czemu oceniające raczą nas takimi tworami? Skoro oceniająca nie zna się/temat jej nie pasuje to chyba powinna oddać bloga komuś innemu do oceny?
  8/10- jak już wspomniałam, nie porywa i jeszcze kojarzy się z tymi okropnymi opowiadaniami o „zwariowanych nastolatkach”, które czytają tylko masochiści od siedmiu boleści.
Najważniejsze są słowa pokrzepienia na początku oceny.
Dalej mamy małą farmę:
Może nie powinnam tak tego chwalić, gdyż nie jest to ręczna robota, ale spotkałam już wiele osób, które chętnie usuwały źródła (mowa o pobieraniu szablonu). Taś, taś, taś prądem je! Taś, taś! 
Nie wiem, co to ma wspólnego z oceną, dlatego nie skomentuję.
Od dłuższego czasu modne zrobiły się te animowane wkurzajki, siedzące na rogu bloga i „ozdabiające” go. Błąd, błąd i błąd.
Dobra, okej, coś się może komuś nie podobać, ale żeby od razu błędem to nazywać? 
Postawię 8/10. Chciałabym dać niższą, ale...
– Niższa, niższa! - zaproponował Hejt.
– Hejcie, dajże spokój! To nie może być ocena na podstawie mojego „widzimisię”! - odkrzyknęła Higekiteki.
A myślałam, że to ja tu jestem od hejteringu stosowanego.
Generalnie nie rozumiem tego typu wstawek... Chociaż bez nich ocena byłaby o połowę krótsza, ale na pewno nie sprawiałaby wrażenia, że oceniająca starała się być QL, fajna i w ogóle. Nie. Nie wyszło, przykro mi.

~7 http://zdeterminowane.blogspot.com/
W tej ocenie spacja żyje własnym życiem - dlaczego? Nie wiadomo. Oceniająca najwidoczniej nie potrafiła zapanować nad tak skomplikowanym klawiszem.
To jest blog wstylu pamiętnika ,więc może zdeterminowane jako nastolatki?
Dalej przecinki przed "i" są na porządku dziennym. Generalnie ocena nie wnosi do ocenianego bloga nic (jak cała reszta), wszędzie powtarzają się "rady" w stylu: "zmień kursor, zmień czcionkę, bo tak". Zero jakiejkolwiek namiastki czegoś, co można by nazwać radą. Nie jestem pewna, czy chciałabym być oceniona przez kogoś takiego.

~8 http://pozytywniezakrecona.bloa.pl/
Jak mamę kocham - pisownia oryginalna. Bloa.pl - jakiś nowy portal dla bloggerów?
Osobiście nie przepadam za blogami "nastolatek". Zbyt dużo emotikonek, niezrozumiałych słów, lekkiego podejścia do życia.
Jesteś "nastolatką"? Masz bloga? Masz zbyt lekkie podejście do życia. Oceniająca dostała właśnie jedynkę z klasówki z matmy, więc wie, że życie jest złe, ciężkie, a miłość nie istnieje! 
Nudne tło w bezpłciowym kolorze, olbrzymia ilość obrazków a tekstu prawie wcale... Ubogo.
Jaki kolor to bezpłciowy? I jak rozróżnić płeć koloru?
Po trzykropku piszemy wielką literą!
Jak zawsze mamy KONKRETNE rady. Trzykropek, przecież mi to nawet słownik w Operze podkreśla...

~9 littlethingsslipoutofmymouth.blogspot.com
Tutaj po prostu nie sposób nie wspomnieć o tym, że w zakładce z kryteriami, autorki ocenialni proszą, żeby, przy publikacji postów, zwracać uwagę na to, czy tekst jest w jednym kolorze i rozmiarze. Dlatego bardzo zdziwiłam się, gdy moje oczy zostały niemal wypalone przez białe tło, które pojawia się jakoś w środku oceny.
Archiwum już trochę mi się znudziło, ale ostatecznie może być. 
I te oceny mają być obiektywne... srsly? 
Nie ułatwiłaś mi zadania, oceniania twojej twórczości. Rada na przyszłość: kiedy oddajesz bloga do oceny, wyłącz blokadę kopiowania. Błędów jako takich niema. Przyznaję się, że przeczytam tylko pierwszy i ostatni imagin
Trudno, żeby błędy zostały znalezione, skoro oceniająca pisze "nie ma" razem i czyta tylko pierwszą i ostatnią notkę, aż wstyd się do tego przyznawać...
Dalej oceniająca wytyka błędy, ale przez to białe tło nie jestem w stanie czegokolwiek wyłapać. Pewnie autorka ocenianego bloga też wyniosła z oceny garść rad, NOALE...

~10 marzeniasiespelniaja17.blogspot.com/
Tak bardzo nie rozumiem tego punktu:
Tytuł bloga to indywidualna sprawa. Niektórzy z nas ukrywają w nim głębsze znaczenie. Nazwa tego bloga jest jak najbardziej oryginalna ale niestety nie pasuje do jego tematyki. Jest mało chwytliwa, nie wpada w ucho i trudno ją zapamiętać. Otrzymujesz jedną z wyższych ocen- 7 punktów! Gratulację.
Nazwa bloga jest oryginalna, ale mało chwytliwa, nie wpada w ucho itd.... i za to oceniająca przyznaje siedem punktów? POWAŻNIE? Nie wiem, może to jakiś gotowy szablon oceny...

Przerwę na chwilę pastwienie się nad ocenialnią, naszła mnie bowiem pewna refleksja. Trochę już w blogowym świecie siedzę i muszę szczerze przyznać, że jeszcze nigdy nie miałam takiego problemu ze skomentowaniem głupotek na blogu. Tutaj to może nie przykład galopującej głupoty, ale to jednak nadal klasyczny przykład "jak nie oceniać" - większość oceniających nie zna się na interpunkcji, a od ortograficznej katastrofy ratuje je jedynie słownik wbudowany w przeglądarkę (który i tak nie zawsze da radę wychwycić każdy błąd). Galopujące spacje i niespodziewane białe tło pod tekstem to tylko kropla w morzu błędów i niedbałości. Serio? Tacy ludzie oceniają blogi? Dlaczego ktokolwiek postanawia zgłaszać się do takich ocenialni?
JAK RZYĆ PAŃE PREMJESZE JAK RZYĆ?! *wylałam moje egzystencjalne żale, możecie czytać dalej*
Po trzykropku też piszemy wielką lierą! Ughr. Mieszkamy w polsce, mamy dostęp do szkoły a kliknięcie shift+a nic nie kosztuje!
Borze szumiący, kto to mówi?! TRZYKROPEK, literówka i "Polsce" zaczęte małą literką... DLACZEGO. Przecież nawet przeglądarka to podkreśla. *dźga się sztucznym słonecznikiem w głowę*
Najpierw mamy:
Tło zdecydowanie zbyt kolorowe, radzę zrezygnować z obrazków!
A potem:
5. Grafika 4/10
Słabiutko... Tło beznadziejne, nagłówek nudny... Więcej zabawy kolorami! Strasznie ponury ten blog! 
Dobrze by było, gdyby oceniająca wreszcie się zdecydowała, albo użyła odpowiedniego szablonu, ewentualnie mogłaby chociaż poudawać, że zależy jej na tej ocenie.

~12 drunkalcoholic.blogspot.com
Ohoho! Już powoli kończę ten nawał modowych blogów i cieszę się z tego powodu niezmiernie. Chociaż zaczęłam się do nich przyzwyczajać, ma nienawiść do mody pozostaje nietknięta. Brr...
– Dostań takich jeszcze z dziesięć! - zażyczył Pech.
– A przestań!
Oceniająca nadal lubi dać wątpliwy popis "mini prozy" podczas oceniania.
2. Wrażenie: 3/10
O Jezusie, buddo, szatanie, cokolwiek! Przez chwilę moje wspominania z dzieciństwa powróciły. Na nieszczęście te gorsze, kiedy to zaczęłam rysować w paintcie oraz myślałam, że dobrze mi idzie.
Nawet ja tak bardzo tu nie bluźnię, ale mniejsza o kwestie religijne... W końcu używałam dawniej kredek, wiecie, taki Paint dla ubogich... 
Jak bardzo się wtedy myliłam, przekonałam się ostatnio, gdy przeszukiwałam odmęty mojego złomu.
Wycieczki osobiste i autopociski zawsze spoko.
Słaby jakościowo nagłówek, maksymalnie ściśnięte w kupę menu
Nie ogarniam. Ściśnięte w kupę? Przecież kupa to stos czegoś, a stos kojarzy się z czymś dużym i niepoukładanym, to jak kupa może być ściśnięta? Borze, jak to brzmi... Nie, nie wracajmy do tego tematu, bo robi się niesmacznie.
Spodziewałam się kolejnego bloga rozwydrzonej nastolatki, niewiedzącej co zrobić w internetach, a tu ku memu zdziwieniu ładny pamiętniczek. 
Bardzo zastanawia mnie to, ile lat ma oceniająca, skoro ciska na rozwydrzone nastolatki. Nie kumam fenomenu czucia się lepszym z powodu bycia starszym. Osobiście wolałabym mieć kilka lat mniej i... Borze, poczułam się staro. Czas umierać.
Niemniej jednak posty opierają się na stosunkowo popularnych tematach, lecz sposób w jaki są opisane, przypomina mi moje wieczorne przemyślenia, kiedy to leżę w łóżku i nie wiem co ze sobą zrobić.
No nie wiem, może spać, żeby takie głupoty (przelewane potem na oceny) nie przychodziły już do głowy?
 Mocnym minusem są tu oklepane tematy (o których już wspomniałam) typu „miłość”, „tolerancja” albo „sprawiedliwość”.
To, że takie tematy poruszane zostały wiele razy, nie znaczy, że nie należy o nich dyskutować. Tym bardziej, jeśli osoba wypowiadająca się, ma coś konkretnego do przekazania i nie jest uczennicą podstawówki, która o miłości wie już wszystko (żeby nie było, że to taki przytyk do wieku, na który wcześniej byłam taka "rozjuszona" - może i lat mam X więcej, ale sama nie uważam, żebym wszystko na te tematy wiedziała, ot, przykład). No i pojawia się tu kwestia wolności wypowiedzi; dlaczego oceniająca miałaby mi dyktować, co mam pisać, a czego nie, na moim blogu-pamiętniku?!
Takie rzeczy czyta się już po raz setny, a ten sto pierwszy już tak, jakby nóż pod gardłem trzymano.
– Przeczytaj albo Święty Piotr! - rzekł zabójca.
Dobrze, że oceniająca ma tylko takie problemy, ja do tej pory nie mogę się zdecydować na to, czy powinnam zjeść najpierw Marsa, czy Twixa (TEH DRAMA). 
Coś, o czym rzadko się czyta, a ludzie unikają tego jak Polacy płacenia abonamentu. 
Boru, te anegdotki, aż mam łezki w oczach... Niech komentarzem dla siebie będzie po prostu powyższe zdanie, bo nie wydaje mi się, żebym była w stanie opisać to w jakiś sensowny sposób.
O wiele fajniej czyta się blogi, jeżeli ujrzy się chociażby kawałek autora, niekoniecznie jego twarz.
Mam tylko nadzieję, że teraz stałam się fajna.
W końcu ludzie patrzą na siebie powierzchownie- każdy bez wyjątku, a najbardziej ci, którzy tak bardzo wychwalają swój talent, polegający na patrzeniu we wnętrza śmiertelników (jelitka!)
Coooooooooooo ;____;

~13 http://life-dreams-emotions.blogspot.com/
Zacznijmy od tytułu...Umieściłaś tam trzy słowa,które pasują do tematyki bloga,ale po tym tytule można (byłoby ) wnioskować również,że jest to opowiadanie.
Teraz adres.Pierwsze słowo życie...Mi od razu kojarzy się z pamiętnikiem. Adres jak najbardziej trafny.

Kojarzy się z opowiadaniem, czy pamiętnikiem w końcu...? Bo jak z jednym i drugim, to miałabym pewne wątpliwości co do tego, czy na pewno jest trafny...
3.Posty 10/10
Posty są zwięzłe oraz ciekawe,przedewszystkim nie zanudzają!Nie zawsze jest to życie autorki,poruszane są tam inne tematy,co też jest wielkim plusem.
No. Powiem Wam, że nawet na jednej ocenialni moje opeńko nie zostało objechane aż tak krótko, chociaż jeden rozdział (8 stron) został skwitowany jednym zdaniem. 
4.Ortografia,błędy językowe i interpunkyjne 9,5/10
Znalazłam jeden malutki błąd.Może jeszcze gdzieś coś przeoczyłam...
Choinka ubrana, dom przystrojony, ciasto się piecze, pierniczki lukrujemy !
Moja wersja:
Choinka ubrana,dom przystrojony,ciasto się piecze i lukrujemy pierniczki!
Jak już pisałam malutki błąd.

Jedynym błędem jest tam nadprogramowa spacja przed znakiem interpunkcyjnym, ale nie martwcie się, w poprawionej wersji oceniająca skasowała wszystkie spacje przy znakach interpunkcyjnych. Ekologicznie tak, nie marnuje w końcu aż tyle miejsca w Internecie.
Mniej-więcej w tym miejscu tekst nagle się pomniejsza. Czemu? Któż to wie. Może i koloru pod czcionką zauważyć się nie da, ale wielkości?

1000 wyświetleń- konkurs!
To niby nie ocena, ale, jak już pewnie się domyślacie, w tej notce znalazłam coś, czego mój wewnętrzny hejter nie mógł przepuścić.
Każdy blog ma prawo wziąść w nim udział, niezależnie od jego tematyki. Chętni muszą napisać opowiadanie, historyjkę lub wiersz o tym jak doszło do założenia naszego bloga. Popiszcie się swoją wyobraźnią a my nagrodzimy najlepszą pracę!
naszego*- wymyślona historia powstania "Oceny blogów"

Jak wziąść udział w konkursie:

- pod tym postem należy zgłosić swoją kandydaturę:
- imię/ nick autorki lub autora
- adres bloga

- konkursową pracę piszcie na swoim blogu pod nazwą posta: "Oceny blogów- konkurs"

JUŻ BIEGNĘ. Muszę tylko wziąść moje wątłe ciałko z podłogi, bo posypało się, jak to przeczytało.

~14 http://zrzucbrzuch.blogspot.com/
Mój cały świat legł w gruzach, patrzcie:
1. Tytuł 10/10
Jestem jak najbardziej "za". Przede wszystkim mobilizuje do... zrzucenia brzucha! Prostota w nazwie wygrywa.

JAKA PROSTOTA, ja się pytam! Przecież wcześniej powtórzenie adresu na belce było karane kastracją kaktusem! 
 4. Ortografia i błędy językowe, interpunkcyjne 10/10
Mamy tutaj do czynienia z 24 letnim studentem więc sprawdzanie ortografii jest zbędne (mimo tego sprawdziłam dwie pierwsze strony bloga i nic nie znalazłam).
Nawet nie wiem, jak to skomentować. Analfabetą można być w każdym wieku, trust me. 

~16 karola-karolaa.blogspot.com
2.Wrażenie 10/10
Po tytule nie wiele wnioskuję,ale gdy weszłam na bloga zobaczyłam,że jest to coś w stylu pamiętnika.Ogólnie na pierwszy rzut oka jest dobrze...

Minki w postach to taki pasożyt na tym blogu ich za dużo nie ma (pojawiają się gdzie nie gdzie)
Czekajcie, żeby to skomentować muszę wrócić do jednej z poprzednich notek...
O, jest:
Nie moge sie doczekać aż pojade... Jest to pierwsza osoba liczby pojedyńczej,więc zawsze będzie tam "ę"
"Się" i "mogę" są już mniej ważne, a pojedyncze błędy... cóż, są nadal pojedynczymi błędami, czyż nie? 

~17 http://bialedrzwi.blogspot.com/
1. Tytuł 5/10
Kompletnie nie pasuje do tematyki bloga. "Białe Drzwi" i polityka to słabe (według mnie) połączenie. Czytając tytuł twojego bloga w myślach pojawił mi się obraz dziewczyny szukającej drzwi...Po prostu taniego opowiadania. Daję 5 punktów ponieważ tytuł jest całkiem oryginalny i zachęca do odwiedzenia bloga.
"Przenośnia" - słowo przez oceniającą nieznane, "metafora" - jak wcześniej.
Jeśli chodzi o "notki" jest całkiem ok, sporo obrazków które urozmaicają tekst, mimo ciężkiego tematu sprawia wrażenie łatwego do zrozumienia.
A ja się pytam: DOKĄD ten świat zmierza. No? Błagam, sport i polityka trudne do zrozumienia? Ja Ci tu typologię fibul, grzebieni i średniowiecznych mieczy zaraz wyłożę!

~18 nie-znajoma.blogspot.com
  Nie-znajoma... Jest to wynik niewiedzy o języku polskim czy świadome działanie? Niestety za późno już na zmiany, ale dopowiem, iż popełniłaś jeden z najokropniejszych błędów w blogosferze- zrobiłaś rażącego byka w adresie. To on decyduje o tym, czy ktoś odwiedzi Twojego bloga czy może nie, tak więc nazwa w stylu „moje-rzycie” to strzał w kolano przy samym wejściu i nikogo nie obchodzi fakt, że sama sobie wiesz. 
To chyba dość niefortunny przykład xD (przepraszam, musiałam).
 Rzucę oceną 5/10.
Oceniająca rzuca tak sobie tymi ocenkami na lewo i prawo, w sumie w poważaniu mając to, czy punktacja jest adekwatna do tego, co ocenia. 
Pozwólcie, że troszeczkę wyrwę zdanie z kontekstu:
2. Pierwsze wrażenie 5/10
Nie szablon, nie błędy ortograficzne, a tytuł ostatniej notki zwalił mnie z nóg, gdy tylko odwiedziłam stronę. „Twoja zjebana grzywka” (3 stycznia 2013) naprawdę nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia,
"Twoja zjebana grzywka naprawdę nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia"... 
Nie chciałam tego pisać, ale sama nie wiem co w nim jest nie tak. A nuż to tło, kolorystyka, układ- właściwie ciężko mi ocenić. Na pozór nic nie brakuje, a jednak coś jest nie teges.
Czyli oceniająca czepia się, ale sama nie wie czego. Ok, kupuję to!
Nie, wcale nie. Żartowałam. 
  Dużym plusem są tutaj Twoje zdjęcia. Jak już wspomniałam w innej ocenie, to one dodają „swojskość” stronie i sprawiają wrażenie przyjemniejszej oraz bliższej czytelnikowi.
Łapcie, czujcie się swojsko. Den apróvs.
 Minusów w estetyce tekstu nie widzę. Czcionka magicznie się nie zmienia, wszystko jest ładnie poukładane, ale błędy to już co innego...
Szkoda, że na ocenialni dostaje jednak (czcionka) rączek i nóżek, przez co na zmianę rośnie, maleje, koloruje się, blaknie.

  Mogę się jeszcze przyczepić do "karo", które zostało napisane małą literą i do „....!”,. Co to do cholery jest? Dlaczego przed wykrzyknikiem postawiłaś tyle kropek?
W zamyśle pewnie miały być trzy kropki. Jedna za dużo, zbrodnia niesłychana! 
6. Punkty dodatkowe 1/5
Wow, masz punkty dodatkowe!
Otrzymałaś je za... Głupią Favikonę, o jakiej ludzie często zapominają. Jest ona bardzo fajnym szczegółem i nawet cieszy oczy.

Właśnie zdałam sobie sprawę, że ta ocenialnia favikony nie ma i... co gorsze, KAKTUS TEŻ NIE. Kónic śwjota!

7. Podsumowanie 28/50 (pozytywna)
Taki słaby wynik, a to wszystko przez adres, pierwsze wrażenie oraz błędy. Szablon również tyłka nie porwał, a wierzę, że mógłby.
Chyba nie chciałabym, żeby mój szablon porwał komuś tyłek i żądał okupu... Już lepiej mógłby napaść na bank, czy coś. 

~19 http://say-yes-to-be-model.blogspot.com
Pozwólcie, że pokażę Wam, jak wyglądały tam (nie wiem, czy nadal wyglądają, nie dotarłam jeszcze do najnowszych) oceny założycielki:

Adres: http://say-yes-to-be-model.blogspot.com
Autor: VenusKicia11
Oceniająca: Jess ie
1.Tytuł/Adres 9/10
  W adresie jest aż 5 wyrazów!Ja zazwyczaj kieruję się tym,że banalne słowo jest najlepsze na adres.Ale twój adres wcale źle nie brzmi.Tytuł i adres składa się w logiczną całość,ale jednak jak na 10 p. to za dużo..
2.Wrażenie 7/10
 Hm...Na początku wcale nie wiedziałam o czym jest ten blog.Przypuszczam,że nie jest to do końca pamiętnik,są tam przemyślenia i pojawia się gdzieniegdzie moda.
3.Posty 7/10
 Niektóre gorsze,a niektóre słabsze.Dodajesz zdjęcia zgodne z treścią posta,ale staraj się,aby notki były rozbudowane.Wróćmy do zdjęć.Jedne dodawane po lewej inne po środku.Wyglądałoby to estetycznie gdyby wszystkie były dodane w jednej kolumnie.
4.Ortografia,błędy językowe i interpunkcyjne. 10/10
Błędów nie znalazłam.Szok!
5.Grafika,gadżety,wygląd 9/10
Mam jedną uwagę.Wstaw nagłówek!!!
6.Podsumowanie 
Ogólnie jest ok.Uzyskałaś 42 punkty oraz ocenę bardzo dobrą.
And that's it!

~ 20 http://littleworldnessy.blogspot.com/ 
Nawet nie mogę skupić się na czytaniu,ponieważ te różyczki są denerwujące.A poza tym można je zmienić na bardziej młodzieżowe tło.
Serduszka i minki w tekście...tutaj to chyba przesada.
Różyczki są babcine - remember kids, ale minki w tekście to już przegięcie pały! 

 te serduszka to pasożyty,bez nich się nie obejdzie.
Chciałam tu wstawić serce-pasożyta, ale zaczęłam przeglądać grafikę google i zrobiło mi się słabo, dlatego Was też nie będę tym katować.
Kursor nzbędny,również rozprasza.
Czy mi się wydaje, czy oceniające wcześniej proponowały zmianę kursora na jakiś "udziwniony"? 
6.Punkty dodatkowe/ujemne -1/5
Dodatkowych niestety nie dostaniesz,bo za co? A minusowe za te minki,mimo to,że ci już za to odjęłam przy innym podpunkcie.
Dwa razy odjąć punkt za to samo. Sprawiedliwość poszła na piwo, nie wiadomo, kiedy wróci. 

~21 vanessa563.blogspot.com
Do niczego to nie zmieża,powinnyście pomyśleć nad zmianami w tytule i adresie.
  Do niczego to nie zmieża
    zmieża  


Mam taki mały apel: ludzie, weźcie się tak ze trzy razy zastanówcie, do kogo zgłaszacie się do oceny, o ile liczycie na coś konkretnego, w czym zawarte są jakieś wartościowe rady... Sama czasem zgłaszam się gdzieś dla lolcontentu, ale... No. Czasami zależy mi też na ocenie od kompetentnej osoby, która wie, co pisze i nie neguje czerwonej linii pod źle napisanym wyrazem.
W kolejnej notce oceniająca dramatycznie odchodzi.

Dość Internetu na dziś. Stwierdziłam też, że będę monżejża i tym razem skopiuję sobie blogasia do Worda, ot tak, w razie gdyby autorki, w ramach butthurta, postanowiły mi wywinąć taki numerek, jak Poradnik Pisarki (kwik). Heheheheh, ale ze mnie potfur, już nikt mi nie ucieknie!

Jeszcze raz chciałam przeprosić za moją nieobecność, to wkrótce się powtórzy. Choćby dlatego, że maj, tuż po "majówce", stoi pod znakiem dwutygodniowych praktyk studenckich, a później (najprawdopodobniej) staną pod tym znakiem na pewno sierpień i być może lipiec (coś się wymyśli, może jakieś autopublikacje, czy inne takie ustrojstwa, ewentualnie pomyślę nad Interntem na korbkę). Obiecuję jutro zająć się wszelkimi błędami w tym kaktusie, na pewno są jakieś interpunkcyjne kfjotki, ale obiecałam publikację "na wczoraj", dlatego oddaję w takiej niegotowej formie - możecie mnie za to zlinczować.

Chciałam też bardzo pozdrowić Agnieszkę, bo bardzo chciała (masz, słodziaku, czuj się pozdrowiona!).

Właściwie to miałam coś jeszcze napisać, ale totalnie zapomniałam. Może olśni mnie rano, dobranoc! Czujcie się pokłuci kaktusem na śmierć!


PS Czekam na pozew (i jakoś tak dziwnie pisze mi się PS bez kropek, całe życie człowiek żyje w błędzie ;___;).

59 komentarzy:

  1. Pierwszy. Nikt nie odbierze mi tego miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Deneve wróciła! <3

    Przednio jest, ale powtórzenie Ci się wkradło: "i zrozumie, co redaktorka miała na myśli, bo na moje to jakaś burza myśli"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Poprawię, jak tylko skończy mi się dzień lenia ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam zdjątałki <3 Zrobiło się swojsko. Normalnie wydziergam ci taką matę "Kaktus, sweet Kaktus" :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, taka moja burza kłaczków, Óroczo.
      Chcę taką! :D Tylko gdzie ja ją wstawię...?

      Usuń
    2. Powiesisz koło Edłardo XD

      Usuń
  4. Jestem pozdrowiona.
    Kwiczałam na wykładzie z koleżanką.

    W prawdzie te chodź może być,ale czy nie lepiej zamienić to na chociaż?
    Ulubiony fragment :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Internety wygrała zjebana grzywka jednak xD

      Usuń
  5. Gdy doszłam do fragmentu z 'chodź' poczułam jak błyska nieśmiało iskierka nadziei, ale zaraz doczytałam dalej i musiałam się kilka razy solidnie uderzyć w twarz, żeby stwierdzić czy to sen, czy jeszcze jawa. A i jeszcze jakby ktoś nie zajarzył - Deneve wróciła, juhu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Wesoła Buczysko18 marca 2013 22:11

      Ja Ciebie też! :* Awww, jak słetaśnie! *.*

      Usuń
  7. Skoro za wytknięcia błędów jesteś wdzięczna...
    ,,Stwierdziłam też, że będę monżejża i tym razem skopiuję sobie blogasia do Worda, ot tak, w razie autorki, w ramach butthurta, postanowiły mi wywinąć taki numerek..."
    W razie autorki co?
    ,,Trzypkropek, przecież mi to nawet słownik w Operze podkreśla..."
    Jak trzyPkropek, to nie dziwię się, że podkreśla...
    ,,Pewnie autorka ocenianego bloga też wyniosła z oceny garść rad, noale..."
    Więcej nie znalazłam, a reszta fantastyczna, jak zwykle. Nie mogę się doczekać kolejnego kaktusa!
    PS.: Dzięki tym zdjęciom zbliżasz się do miana celebrytki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie autorki postanowiły mi wywinąć taki numerek - "w ramach butthurta" jest wtrąceniem :D
      TrzyPkropka poprawiłam, a noale napisane razem celowo, podreślę to dużymi literami, bo może faktycznie źle to wygląda tak na sucho :)
      dzięki!

      Usuń
    2. Ale "w razie gdyby", nie "w razie".

      Usuń
    3. Już pędzę, nie zwróciłam na to uwagi :)

      Usuń
  8. "Chodź" było genialne! Takiego rozwoju akcji się nie spodziewałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle już przeglądam te ocenialnie i nadal wszystko jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, dlatego... dlatego niczego się nie spodziewam :( idę na żywioł!

      Usuń
  9. Pfff, nawet głupota oceniających nie przebije tego:
    "Jak już wspomniałam w innej ocenie, to one dodają „swojskość” stronie i sprawiają wrażenie przyjemniejszej oraz bliższej czytelnikowi."
    I tutaj kciuk naszej drogiej autorki Kaktuska! Boooże, daj autografa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie robione traktorem, ale proszę: http://www.pictureshack.us/images/12177_auto.jpg
      xD

      Usuń
    2. Aż się chce, ażeby minka z gg na wyraz "" się pojawiła xD Dziękuję, dziękuję, o celebrycie! To mój pierwszy autograf w życiu!
      Pozdrów traktora i ucałuj go ode mnie! ;D

      Usuń
    3. Wyrazu nie dodało... Miało to być < hahaha >

      Usuń
  10. Deneve wróciła :> Dawno się nie było z czego pośmiać. Dobra, zabrzmiało to tak, jakby się z Deneve śmiali, a chodzi mi o blogaski w kaktusach.
    Fajnie, fajnie, jak zawsze ^^
    Ja też chcę autograf *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jednemu się tylko nie dziwie - wściekłości oceniających na blogi o modzie. Osobiście ich bardzo nie lubię. Albo inaczej, nie lubię tych, które polegają na zabraniu połowy, ciężko zarobionej, wypłaty mamy i wsio po sklepach! I to nie byle jakich! H&M, Zaraz, DupaMaryny itp. Owe znawczynie mody ubierają się tak samo jak manekiny na wystawie sklepowej, robią sesje zdjęciową, wstawiają nie raz i po 30 zdjęć, a na koniec obowiązkowe wypisanie ubrań i gdzie co kupiły - niech wszyscy wiedzą, jakie one są cól, bogate i modne! Kiedyś, gdy jeszcze buszowałam po pingerze, kiedyś, jako anonim spytałam się, co ma zrobić osoba, która ubiera się w lumpeksach? Odpowiedź można krótko podsumować: ,,Nie jedz przez miesiąc. Lumpeks to zhańbienie ostateczne". Czasem gdzieś tam, w odmętach internetu można znaleźć blogi o modzie, polegające na tworzeniu w znalezionych w szmateksach perełek i z nich, tworzenie własnych, oryginalnych stylizacji. Ale to naprawdę wielka rzadkość. No ja nie wiem, dokąd ta młodzież dzisiaj ZMIEŻA!

    Wracając do tematu oceniających... tfu! Przepraszam! Redaktorek, to szkoda, że im nie wyszło. Biedne, starały się udawać, że znają się na tyle dobrze w pisaniu aby innych oceniać. Widać, ani los redaktorek, ani aktorek pisany im nie jest. Nie rozumiem, po co brać się za coś, skoro się tego nie potrafi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, rzadko można znaleźć wartościowy blog o modzie. W związku z tym rozumiem niechęć oceniających, jednak nie jest to powód, żeby tak się nad tym rozczulać. Ocenianie każdego bloga nie jest przymusem. Nie podoba ci się? Nie oceniaj! No i jeszcze jedna sprawa. Przecież nikt nie karze takiej biednej oceniającej oceniać strojów. Nie musi (i nawet nie próbuje) pisać, że ,,kolor lawendowy jest modny w tym sezonie, jednak gryzie się z buraczkową czerwienią apaszki", czy coś w ten deseń. Zadaniem oceniających jest oceniać błędy, wygląd i atrakcyjność bloga. To, czy autor pisze o hodowli chomików, sytuacji politycznej Azerbejdżanu, czy trikach psychologicznych stosowanych w reklamach, nie powinno mieć żadnego wpływu na ocenę bloga.

      Usuń
    2. Karze od kara, każe od kazać.

      Usuń
    3. Wiem to doskonale! Bynajmniej ich nie usprawiedliwiam, przecież jak im się to nie podoba, mogły zaznaczyć, że nie ocenią tego typów blogów. Ale wyraziły na to chęć więc nich robią to, co do nich należy. Tylko jakoś tak mnie naszła chwila refleksji.

      Usuń
    4. Leleth, masz rację, dziękuję za poprawienie mnie. Czasem nie sprawdzam tego, co piszę.

      Usuń
  12. Hej, na marginesie: tak, istnieje serwis blogowy bloA.pl xD

    OdpowiedzUsuń
  13. "W prawdzie te chodź może być,ale czy nie lepiej zamienić to na chociaż?" - To uczyniło mój świat piękniejszym!
    Poza tym pobudziłaś moją ciekawość odnośnie serca i pasożyta i...masz rację, że oszczędziłaś nam tego widoku. Niestety niektórzy (pacz: Tatis), są tak głupi, że i tak musieli sobie hasełko w google wpisać. Cierpię.
    Jak ja czekałam aż wrócisz! Nareszcie jesteś i upiększasz moje życie, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  14. A odwieedzisz mnie? galopujacy-tyranozaur.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. "Ughr. Mieszkamy w polsce, mamy dostęp do szkoły a kliknięcie shift+a nic nie kosztuje!"

    "Coś, o czym rzadko się czyta, a ludzie unikają tego jak Polacy płacenia abonamentu."

    Moje życie stało się piękniejsze, dzięki tym dwóm znaniom ;_;
    Matko, uwielbiam Twoje kaktusy. Pomyśleć, że niektórzy oceniają, a sami lepsi nie są. Ocena na pół strony w wordzie? Prawie się popłakałam. Na szczęście uratował mnie Twój sarkazm i szczerzyłam się jak głupia do monitora. Niestety, idiots everywhere.
    Z kim ja żyję pod jednym niebem?!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ręce, cycki opadają.
    Głęboki bełkot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesoła Buczysko29 marca 2013 22:00

      A to odnośnie czego..?

      Usuń
  17. Perlisty Kaktus. "Chodź" było zdecydowanie najlepszym lekarstwem na poprawę humoru!
    Zacna analiza! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkiego najlepszego z okazji świąt! Życzę Ci, żebyś dostała wymarzonego kaktusika.
    (Oczywiście chcę tylko to napisać, a nie kiedy-w-końcu-kolejny-kaktus? :D)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna analiza. Kocham : moje-rzycie”. No do rzyci ten przkład, wolałabym takiego bloga nie czytać :D
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapraszam do ocenienia tego bloga: http://aniolywampiry.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Hahahaahaha ;D
    Rozwala mnie to! Uwielbiam Cię! Serio!
    Leżę i nie wstaję!
    "Zmieża" i "chodź" mnie powaliło. Dodatkowe punkty za link na bloga też.
    Pozdrawiam!
    -Naleśnik Mmm...

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest 02:44. Tak, dokładnie ta godzina. A co ja robię? A ja trafiłam przypadkiem na Karnego Kaktusa i czytałam ten tekst. On. Jest. Genialny. Długi - powinnam o tej godzinie jęknąć i wyłączyć przeglądarkę, ale nie! Zaczęłam czytać i mnie wciągnęło. Do tego te gify, również lubię je wszędzie wstawiać. Sama nie wiem czemu. No i twoje niesamowicie trafne komentarze! (Kurczę, nigdy nie oduczę się zaczynać zdań od "no i"...) Nic, tylko chcieć więcej! Śmiałam się do monitora, no to jest coś! Życzę weny na kolejne wpisy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak to jest, że ałtoreczki piszą przez cały czas i zawalają internet swoimi wypocinami, a na takich genialnych blogach wpisy pojawiają się tak rzadko???

      Usuń
    2. Nad taką analizą trzeba się NAPRACOWAĆ, czyli zrobić coś, o czym nawet nie śniło się aŁtoreczkom.Przynajmniej ja wierzę w to, że Deneve jeszcze nas poczęstuje smakowitą oceną ocenek, prawda? :(

      Usuń
    3. Bo wiara góry przenosi. I przynosi wenę Deneve.

      Usuń
  23. Bóó, czekam na kolejnego kaktusa! :( Kiedy możemy się go spodziewać? :c

    OdpowiedzUsuń
  24. Też chcę kaktusa! Też chcę!

    OdpowiedzUsuń
  25. "Nie kumam fenomenu czucia się lepszym z powodu bycia starszym. Osobiście wolałabym mieć kilka lat mniej i... Borze, poczułam się staro. Czas umierać."
    To mi zrobiło dzień :) Naprawdę podziwiam za wytrwałość, ja bym tak rzutem na taśmę nie zdzierżyła wszystkich głupot. "JAK RZYĆ PAŃE PREMJESZE JAK RZYĆ?!" Khym, wiesz, to jest chyba jego prywatna sprawa...

    OdpowiedzUsuń
  26. jakkolwiek to dziwnie nie zabrzmi, fajne masz ręce. a karnego kaktusa kocham ;_;

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam tego bloga! Nie przestawaj pisać, bo będzie mi smutno.

    OdpowiedzUsuń
  28. A propos błędów interpunkcyjnych: "W dodatku... punktowanie... za... zdjęcia.. w opku... ". Należy Ci się mały karny kaktusik.

    OdpowiedzUsuń
  29. Co jest, 2 miesiące przerwy? Powiedz, że nie porzuciłaś analiz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widziałam tak długą przerwę...
      http://zadziwiajaca-lekkosc-bytu.blogspot.com/

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie ja. To mowilam ja, Jadzia

      Usuń

Obserwatorzy

Obrazek dostałam od Mewtiny. Obsługiwane przez usługę Blogger.